Kanał RSS
Maj 10

Zuzia – lala nie duża:)

Opublikowano niedziela, 10 Maj 2015 w kategorii: mamusiowe

Kiedy zaszłam w ciąże – miałam już dwa lata stażu w mojej pierwszej pracy;) Zdążyłam już też dwa razy awansować i wykazać się na nowym stanowisku. Dało mi to poczucie stabilności i pozwoliło zacząć myśleć o dzidzi.

testAle złośliwość rzeczy martwych już taka jest – że jak się chcę – to tak od razu się nie ma:p I tak było w naszym przypadku. Musieliśmy się postarać. Nie żeby starania nie były przyjemne – bo były:) ale jakoś sobie wkręcałam, że pewnie nie udaje mi się zajść w ciąże i że na pewno jest jakiś problem. Po 3 miesiącach ogarnęłam nawet temat kalendarzyka i dni płodnych – żeby zwiększyć nasze szanse. No i udało się:)))))

Do dziś pamiętam ten piękny dzień:) Standardowo – jak już od kilku miesięcy – w dniu spodziewanego okresu robiłam test. Ponieważ nie był to pierwszy, ani drugi test – zrobiłam to bardzo instrumentalnie. Poszłam nawet zapalić – żeby nie czekać tych 5 minut bezproduktywnie:P wiem – brzmi to strasznie, ale ja naprawdę nie spodziewałam się że się uda… spojrzałam na test i wyrzuciłam go do śmieci, bo była jedna mocna linia.

Po chwili jednak wyciągałam go z kosza, bo tam obok była przecież bardzo cienka i słaba linia… ale BYŁA!!!!!